Podsumowanie ferii zimowych w Lubitece
Ferie zimowe w Miejsko‑Powiatowej Bibliotece Publicznej im. Józefa Lompy w Lublińcu zamieniły się w dwutygodniową podróż do świata wyobraźni i radosnej twórczości. ZIMOWY MAKERSPACE W BIBLIOTECE” zamienił Lubitekę oraz Filię nr 3 w prawdziwe centrum dowodzenia kreatywnością. Dzieci i młodzież z Lublińca oraz całego powiatu chętnie korzystały z bogatej oferty warsztatów. To były dni, w których między regałami unosił się zapach farb, siana i świeżo ciętego drewna, a ciszę czytelni zastąpiły rozmowy, śmiech i twórczy zapał. Zamiast ekranów – nożyczki, klej i włóczka. Zamiast nudy – pomysły, które nie miały końca.
Program warsztatów przypominał barwną mozaikę pomysłów. W Lubitece pod okiem Mariusza Żymierskiego powstawały bałwanki z sianka, a także młodzi uczestnicy mogli przenieść się w czasie, poznając tajniki sztuki garncarskiej w ramach spotkania „Lubliniec w czasach średniowiecza”. Barbara Tkacz z Mobilnej Pracowni Artystycznej KOTYDOROBOTY zaprosiła młodych twórców do stworzenia Magnesów Superbohatera, które z dumą ozdobiły później domowe lodówki. Z kolei Marta Knopik wprowadziła uczestników w klimat leśnych inspiracji i magicznych historii – powstawały leśne monogramy, szyte myszki, różdżki Harrego Pottera i złoty znicz, które z pewnością mogłyby konkurować z rekwizytami z planu filmowego. Z kolei Ewa Chrobok pokazała, że sztuka może powstać z najprostszych materiałów – uczestnicy tworzyli obrazki z włóczki, kartki pełne miłości, zakładki do książek, a nawet ruchome dinozaury i arktyczne pejzaże z zorzą polarną.
Wyjątkowy klimat miały warsztaty przyrodniczo-plastyczne z Małgorzatą Bednarek pod hasłem „Skrzydła, bloki i obłoki – ptaki w mieście”. Dzieci odkrywały, jak wiele życia toczy się nad dachami i między blokami. Na drewnianych krążkach pojawiały się kolorowe ptaki – malowane z uważnością, cierpliwością i zachwytem nad światem przyrody. To była lekcja patrzenia na miasto z innej perspektywy.
Równie twórczo było w Filii nr 3, gdzie bibliotekarki przygotowały wachlarz zajęć, który przyciągał dzieci niczym magnes. Powstawały karmniki dla ptaków, gazetowe koty, a także odbywały się pełne emocji Pokemonowe gry w karty, prowadzone przez Wojciecha Gambusia. Nie zabrakło również teatralnych wzruszeń. Teatrzyk kukiełkowy „Czerwony Kapturek”, zorganizowany wspólnie z Publiczna Biblioteka Pedagogiczna RODN WOM w Częstochowie, przyciągnął młodych widzów i na chwilę przeniósł ich w świat klasycznej baśni.
W ciągu dwóch tygodni biblioteka zorganizowała 16 spotkań, w których wzięło udział, aż 370 uczestników. To dowód na to, że młodzi ludzie chcą spędzać czas nie tylko przed ekranem, lecz także wśród książek, inspirujących rozmów i twórczych działań.
Tegoroczne ferie w bibliotece były czymś więcej niż cyklem warsztatów. Były przestrzenią spotkania, współpracy i budowania relacji. Pokazały, że biblioteka to nie tylko wypożyczalnia książek, lecz nowoczesne, tętniące życiem miejsce, w którym rodzą się pasje i przyjaźnie.
Jeśli ktoś jeszcze zastanawia się, gdzie zimą bije kreatywne serce Lublińca – odpowiedź jest prosta: w bibliotece.
Galeria: Ferie zimowe Lubiteka

Komentarze
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy.
Bądź pierwszy, wyraź swoją opinie!