Lubliniecka Noc Kultury - wernisaż Piotra Wołyńskiego

Lubliniecka Noc Kultury - wernisaż Piotra Wołyńskiego

16.09.2011 11:02
Mateusz
Czytanie treści strony dostępne

Po godz. 21:00 w Muzeum Pro Memoria Edith Stein w Lublińcu rozpoczął się wernisaż fotografii Piotra Wołyńskiego pt. Naśladowanie. Wystawę można oglądać do 15 października. Wernisaż odbył się w ramach Lublinieckiej Nocy Kultury.

Piotr Wołyński (ur. w 1959 roku), profesor zwyczajny, wykładowca na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu. Studiował filozofię i kulturoznawstwo na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu. Od końca lat 70. zajmuje się fotografią kreacyjną, którą traktuje zarówno jako podstawowy model rejestracji rzeczywistości, jak i źródło alternatywnych modeli percepcji. Oprócz działalności artystycznej pisze teksty o sztuce oraz inicjuje i organizuje wystawy, konferencje i inne przedsięwzięcia artystyczne. Od 1985 roku związany z Akademią Sztuk Pięknych w Poznaniu; początkowo jako asystent w pracowni prof. Stefana Wojneckiego, od lat dziewięćdziesiątych prowadzi własną pracownię.

Swój najnowszy cykl fotografii inspirowany życiem Edyty Stein Piotr Wołyński zatytułował „Naśladowanie”. Jest to dziewięć niezwykłych, wielkoformatowych fotogramów, w których wykorzystał wizerunek Edyty Stein opatrując je swoistym komentarzem. Stare archiwalne zdjęcia posłużyły artyście do ukazania postaci Edyty Stein w innym, jakby metafizycznym świetle. Transparentne, nakładające się na siebie obrazy wyłaniają się z czasoprzestrzeni i odsłaniają nam to co niewidzialne. Wołyński dokonuje metamorfozy archiwalnego materiału fotograficznego i spod jego fizyczności ukazuje nam jego „duchowy” wymiar. Sam artysta kilka lat temu pisał „Istnieją takie sposoby rejestracji, które nie tylko przechowują i wyznaczają obszar, tego co było, lecz w coraz większym stopniu, ingerując w rzeczywistość, określają przyszłość”. Na naszych oczach Wołyński – filozof i Wołyński – artysta prowadzi filozoficzny dyskurs o sensie i znaczeniu naśladowania w ludzkim życiu. Pomaga mu w tym postać niezwykłego człowieka jakim była Edyta Stein. Sama dotykała problemu naśladowania badając, jako naukowiec zjawisko poznawania drugiego człowieka. A po swojej śmierci sama stała się wzorem do naśladowania. Prace Piotra Wołyńskiego uświadamiają nam, że w procesie powielania rzeczywistości tkwi pewna tajemnica, której większość z nas nie dostrzega. Przyzwyczailiśmy się, że powstawanie obrazu fotograficznego jest zjawiskiem racjonalnie wytłumaczalnym i odartym z wszelkiej tajemniczości. Wołyński wyprowadza nas z błędu, sprawia, że stojąc przed jego fotogramami zaczynamy dostrzegać to, czego nie było widać na zdjęciach dokumentalnych znajdujących się w muzealnej sali.

Stanisław H. Kowalczyk

Komentarze

Obecny 2011-09-16, 15:09:49
Zgłoś
OBECNY
Wernisaż był piękny jak i prace autora.

Dołącz do dyskusji

Polecane artykuły

Ta strona korzysta z ciasteczek. czytaj więcej...

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. czytaj więcej...

Zamknij
Ułatwienia dostępu