Polska - Syberia, dzień 6: Zagubieni w Mińsku

Środa rozpoczęła się dla rowerzystów wyjątkowo wcześnie (o 4.00) ze względu na zmianę czasu po przekroczeniu granicy. Z dystansem 238 km na licznikach dotarli do Oblatów w Mińsku. Było płasko więc kilometry pokonywali z łatwością, trudności zaczęły się w samym Mińsku, gdzie trudno było się zlokalizować. Podczas Mszy modlono się w intencji parafii w Wierszynie, która przeżywała swój odpust. Spaleni słońcem, zmęczeni i głodni musieli jeszcze na koniec zrobić zakupy na kolejny dzień. Bo 09.05 na Białorusi jest dniem wolnym od pracy.

Miało być wg mapy ok. 210 km, ale było 238. To wszystko przez te ronda! Dokładnie! Nasi Sybajkracy dziś zaliczyli ¾ obwodnicy Mińska. Z lekka pobłądzili przez pewne niedogadanie się z o. Jurkiem Kotowskim przez komórkę. No ale cóż! Co nas nie zabije to nas wzmocni!

Ale może po kolei. Pobudka o 5.00. (Dla ścisłości wczoraj przekraczając wschodnią granicę Polski trzeba było dodać godzinę na zegarkach, czyli wstali o naszej 4.00). O 5.30 mili młodzi luteranie zaskoczyli naszych podróżników swoją gościnnością i na śniadanie przenieśli im przygotowane wcześniej kanapki. Była oczywiście wspólna ekumeniczna modlitwa po czym nadszedł czas odjazdu. Tym razem nawet nie trzeba było mówić pani w budce na autostradzie „Priwiet”. Sama otworzyła bramkę widząc szalonych rowerzystów. Znowu było płasko. Kilometry sobie leciały w dość szybkim tempie. Powoli słońce dawało się we znaki. Niektórzy odczuwali od dołu nagrzany asfalt. Pierwsza przerwa półgodzinna po 60 km, druga półgodzinna po 50 km i potem dłuższy czas na odpoczynek po kolejnych 50 km. Oczywiście trzeba było coś zjeść. Ceny i przelicznik rubla białoruskiego do złotówki pozwalają tu Polakom jeść w restauracji (choć de facto dziesiątki tysięcy rubli się płaci za posiłek). Po jedzeniu krótka drzemka, a następnie pierwsza Eucharystia sprawowana jedynie w grupie rowerzystów, bez żadnych gości.

Przeczytaj więcej tutaj!

tagi: niniwa, wyprawa Polska Syberia
2013-05-09 06:49:26 ks. K. Machelski OMI; K.Z.

Komentarze

DOŁĄCZ DO DYSKUSJI, WYRAŹ SWOJĄ OPINIĘ!

Dodaj komentarz
patriota 2013-05-10, 17:36:44

Co ma to do patriotyzmu, którego nawet nie potrafisz poprawnie napisać? Robią to dla siebie i swoich celów, kraj nic z tego nie ma (może jedynie "władza" może się puszyć pod cudzą inicjatywą jak zawsze, bo tylko to wychodzi jej najlepiej), nie warto używać takich górnolotnych słów bez pokrycia...

  Zgłoś komentarz

Fan-obserwator 2013-05-09, 15:39:07

Polska-Syberia
Podziwiam i sledzę dzienne relacje rowerzystów i nie mogę się nadziwić ile trzeba miec w sobie zamiłowania,siły,zaparcia,patryjotyzmu aby dziennie pokonywać takie odległości i mozolnie w sloncu i deszczu pedałowac do celu.Pozdrawiam o. Tomka i całą grupę dzielnych rowerzystów w codziennej modlitwie i życzę im szczęśliwego dotarcia do celu jak i powrotu do domu. Szczęść Boże

  Zgłoś komentarz

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. czytaj więcej...

x