Polska - Syberia, dzień 42

Wczoraj wkraczając ponownie na terytorium Federacji Rosyjskiej rowerzyści znaleźli się na terenie obwodu zwanego Krajem Ałtajskim. Choć mnie z tą nazwą kojarzą się góry, to jednak NINIWA Team dzisiaj poruszała się po północno-wschodnich terenach tego kraju, które są na ich szczęście (albo i nieszczęście – zależy co kto woli) płaskie jak patelnia.

Dzisiaj pobudka miała miejsce o 5.00. Choć w nocy deszcze nie padał, to namioty w obozie pod brzozami były bardzo mokre od rosy. Rowerzyści wyjechali dzisiaj z akademickim opóźnieniem wobec planowanego wyjazdu o 6.00. Jak na tak wczesną godzinę pogoda była bardzo przyjemna, świeciło słońce, zimno nie było i nie wiał też wiatr.Pierwsza przerwa miała miejsce już po 12 km w Kulundzie. Tam zatrzymali się by uzupełnić zapasy wody, której nie było na noclegu. Następnie kierowali się na północ, jadąc równolegle do granicy z Kazachstanem. Wtedy zaczął wiać silny wiatr z boku. Na tym odcinku dętkę złapał Michał Piec. Pierwsza dłuższa przerwa odbyła się w miejscowości Sławgorod, po przejechaniu od pobudki 67 km. Nazwę tego miast można by przetłumaczyć jako „miasto Sławka”. Tam rowerzyści zrobili zakupy. Mieszkańcy byli zainteresowani grupą. Pytali z wielką życzliwością: skąd jadą? Po co? Dokąd?

Przeczytaj więcej tutaj!

tagi: niniwa, wyprawa Polska Syberia
2013-06-14 15:33:01 K.P.

Komentarze

TEN ARTYKUŁ JESZCZE NIE MA KOMENTARZY. BĄDŹ PIERWSZY, WYRAŹ SWOJĄ OPINIĘ!

Dodaj komentarz

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. czytaj więcej...

x