Polska - Syberia, dzień 64, 65, 66: Wierszyna!

Rowerzyści dotarli do celu ponad dwu miesięcznej wyprawy - Małej Polski! Przy wjeździe do wioski zostali przywitani przez grupę rowerzystów z Wierszyny, z ojcem proboszczem Karolem Lipińskim OMI na czele. Na miejscu czekała reszta mieszkańców, którzy od długiego czasu wyczekiwali już kolarzy z Polski. Radość wszystkich nie miała końca, nie obyło się bez uścisków i łez wzruszenia. Odprawiona została wspólna, uroczysta Eucharystia, a po niej rowerzyści rozlokowali się i zjedli przygotowany przez miejscowych Polaków gorący obiad. Teraz wszyscy oczekują na resztę gości mających przybyć na obchody 100-lecia powstania kościoła w Wierszynie, w tym na grupę autokarową, która zabierze śmiałków rowerowych z powrotem do Polski.

Piątek 5.07

Rozmawiając dziś z Ojcem Tomkiem, podczas relacji padło magiczne słowo - Wierszyna. Zapytałam się dla pewności jeszcze raz gdzie mają dzisiejszy nocleg. Po raz kolejny padło słowo Wierszyna. Po 64 dniach zmagań nasi dzielni rowerzyści dojechali do celu tegorocznej wyprawy do polskiej wioski, oddalonej niespełna 8461 km od Polski. Jak przywitali ich mieszkańcy Wierszyny oraz jakie niespodzianki czekały na rowerzystów na mecie tegorocznej wyprawy, o tym dowiecie się w dzisiejszej relacji.

Przeczytaj więcej tutaj!

Sobota 6.07

Od samego rana w Wierszynie trwają przygotowania do jutrzejszej uroczystości. W ramach dnia wolnego nasi dzielni rowerzyści chętnie pomagają w pracach na parafii. Nikomu nie trzeba pokazywać, co ma robić, uzupełniają się nawzajem. Mieszkańcy Wierszyny są dumni, że w swojej wiosce mogą gościć wspaniałych młodych ludzi, którzy pokonali prawie 8500 km z Polski , aby uczestniczyć w jutrzejszych uroczystościach. Są im wdzięczni, że poprzez swój nie lada wyczyn o Wierszynie mówi się teraz więcej. Nie jest to już tylko zapomniany punkt na mapie, a co najważniejsze mieszkają tam wspaniali ludzie.

Przeczytaj więcej tutaj!

Niedziela 7.07

Nastał długo wyczekiwany moment. Jeszcze tylko małe poprawki, ostatnie przygotowania do Nabożeństwa. Coraz więcej gości przybywa na główną uroczystość. Wierszyna chyba od początku swojej historii nie gościła tylu ludzi.

Nasi rowerzyści po raz kolejny mogli dziś pospać sobie nieco dłużej. Mogą sobie na to pozwolić, ich liczniki nie pokazują już ile jeszcze zostało do mety. O godz. 9.00 zjedli wspólnie śniadanie. Potem pomagali rozstawiać miedzy innymi sprzęt nagłaśniający, ławki. Dziewczyny razem przygotowywały w kuchni sałatki, kroiły kiełbasy, kaszanki, balerony i inne rarytasy. Każdy miał zajęcie. Nasza grupa myślami była z pielgrzymami, który jechali autokarem. Do końca wierzyli, że uda im się dotrzeć na czas, na Msze św. Stało się jednak inaczej. Wszelkie zabiegi, żeby opóźnić w jakiś sposób rozpoczęcie planowanego na godz. 12.00 Nabożeństwa nie powiodły się. O. Tomek otrzymał smutną wiadomość,że autokar przyjedzie z dwugodzinnym opóźnieniem.

Przeczytaj więcej tutaj!

tagi: niniwa, wyprawa Polska Syberia
2013-07-08 07:45:22 W.Ś., K.Z.

Komentarze

DOŁĄCZ DO DYSKUSJI, WYRAŹ SWOJĄ OPINIĘ!

Dodaj komentarz
łucja 2013-07-21, 15:13:04

podrózniczka
Aż mi się łezka zakręciła ,tak się ciesze że Wam się udało! Życzę szczęśliwego powrotu do Polski.)

  Zgłoś komentarz

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. czytaj więcej...

x