Reklama Lubliniec Info

Wyprawa w Nieznane: Dzień 28 i 29

Rozpoczął się 5. tydzień wyprawy. Czuć w grupie mocne zżycie się ze sobą oraz wzmocnienie fizyczne po „rozjechaniu” się przez miesiąc wyprawy. Teraz grupa skierowana została przez internautów w stronę Belgii, choć ciągle jeszcze znajduje się we Francji. 1 września to także, w kontekście intencji o pokój na świecie, symboliczna data wybuchu II Wojny Światowej.

Dzień 29.

Poniedziałek 1 września

Poprzednią noc spędziliśmy w południowej części Paryża. Mieszkaliśmy przy klasztorze sióstr zakonnych. Pobudka zabrzmiała o 5.00. Po bardzo miłym pożegnaniu, ruszyliśmy w dalszą drogę. Pierwszy etap, który zwykle jest rozgrzewką był dla nas trudny, ponieważ bardzo często musieliśmy się zatrzymywać przed sygnalizacją świetlną w stolicy Francji.

Sam Paryż zrobił na nas kiepskie wrażenie. Zupełnie nie przypomina romantycznego miasta, które możemy znać z filmów, bądź pocztówek z Paryża. Głównym problemem, który od razu rzuca się w oczy, są niesamowite sterty śmieci, poza tym bardzo zaniedbane blokowiska i budynki głównie na przedmieściach największego miasta Francji. Mieszkańcy tych przedmieść to w dużej części emigranci, głownie z północnej i środkowej Afryki, wyraźnie niezasymilowani z resztą społeczeństwa. Towarzyszyło nam poczucie zagrożenia, wbrew pozorom dużo większe niż podczas poprzednich wypraw przez Syberię czy Ziemie świętą.

Przeczytaj więcej tutaj

Dzień 28. A wtedy Pan Bóg odpoczął…

Niedziela 31 sierpnia

Niedzielne świętowanie zaczęło się od leniuchowania. Nieprzyzwyczajone do tak późnego wstawania powieki, trzeba było podnosić zapałkami. Pierwsze otwarcie oczu o własnych siłach nastąpiło na bardzo uroczystej Mszy świętej, o godzinie 10. Radosne śpiewy wzbogaciły dźwięki gitarrry w rękach Oli „Krupson” Krupy. Eucharystia była najbardziej niedzielną z niedzielnych, bez pośpiechu, z zasłuchaniem, i sercami otwartymi na Boże Słowo. A skoro serca są otwarte, to Bóg chętnie korzysta… i uwodzi! Tak jak Jeremiasza w dzisiejszym czytaniu. I podobnie jak wszystkich nowych uczestników NINIWA Team. „Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść; ujarzmiłeś mnie i przemogłeś.” (Jr 20,7) 3 minutowy filmik z poprzedniej wyprawy na Syberię nie pokazywał długich godzin jazdy pod górę, potu, brudu, błota i zimna. 2D nie jest w stanie przekazać też zapachów, nie zawsze nastrajających do miłości bliźniego. Ale kiedy gdzieś w środku rodzi się bunt – przecież miało być tak pięknie! – „wtedy zaczyna trawić moje serce jakby ogień nurtujący w moim ciele. Czyniłem wysiłki, by go stłumić, lecz nie potrafiłem.” (Jr 20,9) I jedzie się dalej.

Przeczytaj więcej tutaj

tagi: niniwa, wyprawa w nieznane
2014-09-02 13:50:29 K.Z.

Komentarze

TEN ARTYKUŁ JESZCZE NIE MA KOMENTARZY. BĄDŹ PIERWSZY, WYRAŹ SWOJĄ OPINIĘ!

Dodaj komentarz

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. czytaj więcej...

x