Wyprawa Radość Życia - dzień 17

Trudno rozstawać się z niesamowitymi gospodarzami, którzy otwierają swoje serca i cały dom na niemałą „zgraję” 36 rowerzystów! Grupa NINIWA Team doświadcza niesamowitej życzliwości, ale mimo to nie można pozostać w jednym miejscu i trzeba poruszać się naprzód. Środa upływa pod znakiem dobrych warunków pogodowych do jazdy, ale i pewnym utrudnieniem przy przeprawie przez rzekę. Na zakończenie dnia – bez niespodzianki – otwarci gospodarze anglikańskiego kościoła w Newcastle!

Dzień 17, środa 19.08

Wczesne wstawanie wcale nie musi się wiązać z jękiem rozpaczy i chęcią jak najszybszego powrotu do łóżka. Przynajmniej takiego zdania są niniwici, których czwórka z przodu na budziku wcale nie przeraża. Tym bardziej, że owoce tak wczesnej pobudki bardzo szybko dojrzewają i przepysznie smakują! ;)

Good morning! – dźwięcznie rozbrzmiało w uszach jeszcze zaspanych rowerzystów. Jest 4.45 rano. Gdy miasto York jeszcze śpi, w jednym z domów zaczyna się powolna krzątanina. Wyprawowicze niespiesznie się budzą, by o 5.00 uczestniczyć we Mszy św. Oczekuje na nią już gospodarz, a po kilku minutach dołącza do niego żona. Kolejne przychodzą dzieci, na pierwsze czytanie jeden syn, na psalm drugi. Niczym robotnicy z dzisiejszej Ewangelii, rozpoczynający pracę o coraz to późniejszych godzinach.

Przeczytaj więcej tutaj

tagi: niniwa, wyprawa radość życia
2015-08-20 09:15:38

Komentarze

TEN ARTYKUŁ JESZCZE NIE MA KOMENTARZY. BĄDŹ PIERWSZY, WYRAŹ SWOJĄ OPINIĘ!

Dodaj komentarz

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. czytaj więcej...

x