Wyprawa Radość Życia - dzień 36

Wyprawa Radość Życia - dzień 36

08.09.2015 20:49
Niniwa Team
Czytanie treści strony dostępne

Prawdziwy dzień szaleństwa! Kraina roller-coasterów. Istny zawrót głowy! Dzień dziecka! Takie określenia można było usłyszeć wczoraj z ust rowerzystów. Jednak dziecięca euforia, szybko się kończy. Po czterech godzinach zabawy, czas na zakupy, szybki obiad i w dalszą drogę! Mianowicie NINIWA Team otrzymała od mamy byłej „wyprawowiczki” zaproszenie do Manchesteru, który był oddalony od wesołego miasteczka o 80 km. Droga choć nie łatwa, zakończyła się pysznymi kanapkami, gorącą herbatę, słodyczami oraz polską transmisją z rozgrywanego wczoraj meczu z Giblartarem.

Dzień 36

Czy ktoś powiedział, że na wyprawie rowerowej trzeba ciągle pedałować? Przecież można czasem rzucić rower w kąt i wsiąść na coś zdecydowanie szybszego, a co więcej niewymagającego wkładu sił własnych. Na przykład do pędzącego z oszałamiającą prędkością wagonika szynowego, sunącego raz pod górę, raz w dół, a czasem nawet i do góry nogami... Tak, tak! Zapraszam na relację z wizyty w wesołym miasteczku!

Przeczytaj więcej tutaj

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy.
Bądź pierwszy, wyraź swoją opinie!

Dołącz do dyskusji

Polecane artykuły

Ta strona korzysta z ciasteczek. czytaj więcej...

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. czytaj więcej...

Zamknij
Ułatwienia dostępu