Do Mirosław Biczyński, Tak myślę (chyba nie potrafiącego myśleć) i innych skrzywdzonych przez życie.
Panowie, a może proszę Pana w wielu odsłonach nieszczęśników życiowych. Czy nie każdy, kto ma inne zdanie jak wy, a zarazem inaczej spogląda na sprawy codzienne i życie, od razu musi mieć przypiętą łatkę obecnego aparatu rządzącego? Wielu z nas żyjących w tych "ciekawych" czasach stara się żyć i ma do tego prawo krytykować obecną sytuację walki klasowej Strajkujących widząc, czym stali się w łapkach obecnych i poprzednich elit. Może za dużo chodzicie do kościoła czy może skrzywdził was duchowny, bo tam rodzi się to zło zwane ksenofobią, brak tolerancji do innych i inaczej myślących od reszty, dyktat. Nie każdy godzi się na obecną władzą, lecz widzi też zło i błędy poprzedniej władzy, lecz gdy wykorzysta w swej wypowiedzi swe zdanie, które nie podoba się jednej ze stron, zaraz przyklejają jej naklejkę drugiej ze stron. Mówisz o czytaniu ze zrozumieniem, a sam tego nie robisz. Przyjmujesz tylko to, co tobie odpowiada. Więc może czas zastanowić się, a nie rzucać kąśliwymi wypowiedziami, bo prawda wcześniejszych wypowiedzi boli i pokazała prawdziwość obecnego stanu rzeczy. W twych wypowiedziach widać trolowską chęć pokazania się mydlenia prawdy, gdyż brakuje Ci stosownego kontr argumentu w obecnej sytuacji. Jak można być za jedną ze stron, ukazując błędy jednej i drugiej ze stron konfliktu. Szukasz pretekstu zaczepienia się, ale czasem przeczytaj siebie i swe kolejne wypowiedzi. Ale jak większość wyznawców jednej i drugiej strony politycznej nie widzisz tego, co jest pomiędzy. Szczerze Powiem Ci, że Zawsze wytykałem błędy jednej, jak i drugiej ze stron. Wybierałem innych konkretnych sprawdzonych ludzi, nie była to ani jedna, ani druga ekipa wykorzystująca w walce o tron najgorszych sposobów walki podkładając sobie świnię nawzajem. Tym mnie zrazili do siebie, a jak byś spojrzał z boku, zrozumiałbyś, że obecna sytuacja strajkowa to karta przetargowa jednych przeciw drugim, jak jedni w latach swej też chorej władzy 2012 - 2015 guzik zrobili, wyciszając tę grupę zawodową. To samo jest z obecną władzą, która niby tak pro społeczna dręczy swym rozdawaniem tych najmniejszych mały biznes i pracujących. Czy tak trudno zobaczyć, że strajk stał się kartą przetargową w walce dwóch stron politycznych? A w tej walce wykorzystano podstępnie nauczycieli i wciągnięto jako karta przetargowa niewinne dzieci i ich dalsze losy. Ludzi obudźcie się, nie dajcie się zwodzić i mydlić oczu. Co do nauczycieli to racja zrobili sobie urlop ze strajku, bo nie pojmują może, na czym polega strajk. Sam nie raz widzę jak w godzinach lekcyjnych, spotykam tych wielce strajkujących. A też podjeżdżając pod szkołę, czy też przedszkole rozmawiam z Paniami z administracji, czy obsługi i same mówią, że strajkują po dwie godziny, czasem już po godzinie. Więc na czym polega ten strajk? Bo to jakaś kpina. Co do reszty to nie widzę sensu odpowiadania, bo w klapkach na oczach zawsze będzie się brnęło w jedną tą, samą drogą do czasu aż te klaki spadną z oczu, ale może być to za późno.

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. czytaj więcej...

x