Reklama Lubliniec Info

Operacja zaćmy - aktualne kolejki na NFZ a inne możliwości

Leczenie zaćmy w Polsce to kategoria medyczna owiana prawdziwą legendą i wieloma opowieściami o nigdy nie kończących się kolejkach. Problem, który dotyka dziś nawet 40% społeczeństwa po 50 roku życia niestety stale się powiększa, a liczba klinik oferujących możliwość jego operacji nie rośnie z nim proporcjonalnie. W efekcie pacjenci czekają dziś ponad rok na zoperowanie choroby, która może doprowadzić do ich całkowitej ślepoty, jeśli nie zostanie wyleczona na czas. NFZ działa nieustannie na rzecz zmniejszania kolejek, jednak wiele jego prób wychodzi marnie. Najlepszy przykład? Ostatnia reforma wprowadzająca ograniczenie dostępu do zabiegu pacjentom, których stan wzroku nie pogorszył się jeszcze wystarczająco. To absurd, który zdaje się chwilowo działać. Niestety, ze szkodą dla pacjentów.

Dobra sytuacja małych pacjentów

Wyniki analizy aktualnych kolejek do operacji zaćmy w ramach NFZ pokazują jednoznacznie, że dużym odsetkiem klinik z krótkimi terminami przyjęcia są te prowadzące zabiegi na oddziale dziecięcym, a więc zajmujące się przede wszystkim operowaniem zaćmy wrodzonej. Wiele maluchów może zostać przyjętych do operacji właściwie z marszu, a większość z nich poczeka jedynie kilka tygodni. Taki obrót spraw oczywiście cieszy, gdyż zaćma wrodzona u malucha musi być leczona jak najszybciej i wymaga bardzo długiego procesu rehabilitacji wzroku nawet po wykonanej operacji. Niestety, dorośli pacjenci nie mogą pochwalić się takim szczęściem w kwestii kolejek.

Od kilku tygodni do nawet kilku lat

Według oficjalnych danych NFZ, 40 z ponad 250 klinik zajmujących się operacją zaćmy w ramach NFZ w Polsce oferuje dziś terminy przyjęcia jeszcze w roku 2018. Liczba ta może niektórych zaskoczyć, biorąc pod uwagę jak dużo mówi się o nieskończonym czekaniu na nowy termin i kolejkach sięgających nawet kilku lat. Niestety, liczba ta to zaledwie 16% wszystkich placówek, a odejmując od tego oddziały dziecięce, procent jest jeszcze mniejszy. Przyczyną takiego stanu są niewątpliwie za mały budżet NFZ na operacje zaćmy oraz rosnąca liczba pacjentów wymagających specjalistycznej pomocy. Choć NFZ stara się ograniczać dostęp do leczenia i tym samym zmniejszać pulę pacjentów uprawnionych do oczekiwania na operację, kolejki w dalszym ciągu odstraszają. W najgorszych przypadkach pacjenci czekają dziś ponad 2 lata na operację choroby, która stopniowo odbiera przecież wzrok. To niewłaściwe!

Leczenie oczu za granicą szansą dla pacjentów

Dyrektywa Transgraniczna wprowadzona przez Unię Europejską i obowiązująca na terenie wszystkich państw członkowskich zobowiązuje Narodowy Fundusz Zdrowia do refundowania zabiegów usunięcia zaćmy wykonywanych na terenie klinik zagranicznych w obrębie UE. Norma ta pozwoliła nie tylko na zmniejszenie kolejek do operacji zaćmy w kraju, ale przede wszystkim otworzyła drzwi do wyższej jakości leczenia pacjentom, których nie satysfakcjonowała opcja udostępniana im w ramach leczenia w kraju.

Pierwszą wadą leczenia w Polsce, a jednocześnie zaletą klinik zagranicznych jest bez wątpienia dostęp do szerszego wyboru soczewek wewnątrzgałkowych. NFZ refunduje wyłącznie zabiegi z wykorzystaniem standardowej soczewki sferycznej jednoogniskowej, umożliwiającej dobre widzenie z bliska i wymagającej noszenia okularów korekcyjnych do zapewnienia ostrości wzroku na każdej innej odległości. W przypadku klinik zagranicznych ograniczenie to nie istnieje, bo jeśli pacjent chce dopłacić do lepszej soczewki, ma taką szansę! Za niewielką opłatą, zdecydowanie niższą niż cenniki w prywatnych klinikach na terenie kraju, specjaliści z OneDayClinic [1] czy podobnych jej placówek mogą wszczepić pacjentowi wieloogniskowe soczewki naśladujące naturalną akomodację oka, a nawet soczewki toryczne eliminujące problem astygmatyzmu.

Wizyty w zagranicznych klinikach to także wyższa jakość usług, które w wielu placówkach w Polsce pozostawiają naprawdę wiele do życzenia. W Czechach czy Niemczech stawa się przede wszystkim na leczenie jednego dnia, gdyż pacjenci po operacji zaćmy nie potrzebują hospitalizacji. Jednocześnie jednak, tak jak na przykład w czeskiej OneDayClinic, pacjenci maja zapewnioną wizytę kontrolną dnia następnego, wizytę wstępną (obowiązkową według nowych zasad NFZ) czy dalsze kontrole prowadzące pacjenta przez cały okres zdrowienia oka. Specjaliści? Oczywiście światowej klasy, gotowi odpowiedzieć na wszystkie pytania pacjentów i dający poczucie spokoju i pewności, jakie powinno towarzyszyć każdej klinice wykonującej tego typu operacje.

[1] – Dowiedz się więcej o leczeniu zaćmy w OneDayClinic na stronie internetowej placówki.

tagi:
2018-09-25 07:57:15

Komentarze

TEN ARTYKUŁ JESZCZE NIE MA KOMENTARZY. BĄDŹ PIERWSZY, WYRAŹ SWOJĄ OPINIĘ!

Dodaj komentarz

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. czytaj więcej...

x