do rodzica (nie z pis-u)
Podzielam Pana ocenę sytuacji strajku nauczycieli. Ale co dalej? Podkulić ogony i do roboty? I na następne 10-20 lat zostawić polską edukację w stanie permanentnej choroby? Żeby dalej "produkowała" posłusznych, wylęknionych, niewiele rozumiejących i nieodpornych na prymitywną propagandę polityczną obywateli? To droga donikąd. To dalsze rządy głupoty, niekompetencji, średniowiecznych mitów i iluzji. To raj dla demagogów, populistów, oszołomów i zwykłych politycznych niegodziwców i łajdaków, których w ostatnich latach namnożyło się gęsto. To wiara w ewidentne absurdy głoszone przez reżimowe media i pseudo- chrześcijańskich tzw kapłanów. Słuszna jest Pana krytyka związkowego kierownictwa strajku. Należałoby może nie teraz i nie tak strajkować, ale trudno przypisywać Panu Broniarzowi złe intencje. My wszyscy Polacy, proszę zauważyć, w XXI wieku, w okresie niekwestionowanego sukcesu materialnego, ekonomicznego i cywilizacyjnego "zafundowaliśmy" sobie rządy bezprawia, łajdactwa, cynizmu i pewnie obudzimy się z ręką w nocniku jak już będzie za późno. To świadectwo naszej zbiorowej amnezji, glupoty i kiczowatości wynikającej z nieprzygotowania do podmiotowości i wolności wyniesionej ze szkoły. Twierdzę, że większość naszych narodowych klęsk i niepowodzeń wynika ze złego wychowania i nauczania. I o to toczy sie walka nauczycieli. Płace są tylko częścią problemu. Tylko mądry i światły człowiek może być świadomym i odpowiedzialnym obywatelem i w pełni szczęśliwym człowiekiem. Dlatego należy wspierać i murem stać za nauczycielami. Jeśli oni przegrają - wszyscy przegramy.

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. czytaj więcej...

x