Polska - Syberia, dzień 34

Polska - Syberia, dzień 34

06.06.2013 11:09
J.Sz.
Czytanie treści strony dostępne

Dzisiaj będzie o dętkach, szprychach i bagażnikach, o myciu zębów i o zimach, ale również o cudach, historii i Polakach. Najpierw przeczytacie parę słów o Głównym Peletonie, a na końcu dowiecie się, co słychać u Poszukiwaczy Ram! :)

Środa 5.06

/ Pisze Jasiu Szewczuk /

Dzisiaj będzie o dętkach, szprychach i bagażnikach, o myciu zębów i o zimach, ale również o cudach, historii i Polakach. Najpierw przeczytacie parę słów o Głównym Peletonie, a na końcu dowiecie się, co słychać u Poszukiwaczy Ram! :)

Główny Peleton

Jak pamiętacie z wczorajszej relacji – poranki nie należą do najprzyjemniejszych. Dawno minęły chwile, kiedy sakwiarze z uśmiechem na twarzy otwierali namioty i wychodzili rozprostować kości w blasku słońca. Choć promieni słonecznych nie brakuje, to jednak zamiast wychodzić na zewnątrz, woleliby okryć się szczelnie śpiworami i zamówić gorącą kawę i śniadanie do „łóżka”. Za wszystko odpowiedzialny jest kazachski klimat – umiarkowany, suchy, kontynentalny. Roczne amplitudy temperatur są tutaj bardzo duże, od kilkudziesięciu stopni powyżej zera latem do kilkudziesięciu stopni poniżej zera zimą. Podobnie, sytuacja wygląda z temperaturami dziennymi, o czym dobitnie przekonują się cykliści. Wstając dzisiaj o piątej rano ich namioty i ziemia wokół przykryta była warstewką szronu, natomiast już po kilku godzinach, kiedy ich nogi żwawo obracały korbami temperatura dobijała do trzydziestu kresek.

Przeczytaj więcej tutaj!

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy.
Bądź pierwszy, wyraź swoją opinie!

Dołącz do dyskusji

Polecane artykuły

Ta strona korzysta z ciasteczek. czytaj więcej...

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. czytaj więcej...

Zamknij
Ułatwienia dostępu