Reklama Lubliniec Info

Wyprawa w Nieznane: Dzień 36 - Nie lubię poniedziałków

Poniedziałki zawsze są trudne. Jak się okazuje w wyprawie w Nieznane wcale nie jest najtrudniejsze kierowanie się zgodnie z wytycznymi internautów. Dziś bowiem po raz pierwszy NINIWA Team samodzielnie wytycza szlak w kierunku domu, a mimo to trudno się zebrać do drogi. Wiele drobiazgów może przeszkadzać, ale grupa z determinacją pędzi dalej.

Poniedziałek, 8 września

Szósty poniedziałek wyprawy. Każdy zna to poniedziałkowe uczucie – trzeba rozpocząć kolejny tydzień szkoły, kolejny tydzień pracy, kolejny tydzień... jazdy na rowerze w Nieznane. To był najzwyklejszy poniedziałek. Spokojny (tylko jedna awaria – przebita dętka w rowerze Joli), choć pracowity (znów ponad 200 kilometrów w nogach). Poniedziałek ze zwykłą pogodą (ani za zimno, ani za ciepło; jeszcze lato, ale już liście spadają z drzew). Ostatni poniedziałek w trasie, zarazem pierwszy poniedziałek jazdy bez strzałki. Od dziś przecież team z Niniwy sam wyznacza sobie plan powrotu do Kokotka.

Przeczytaj więcej tutaj

tagi: niniwa, wyprawa w nieznane
2014-09-09 09:05:09 K.Z.

Komentarze

TEN ARTYKUŁ JESZCZE NIE MA KOMENTARZY. BĄDŹ PIERWSZY, WYRAŹ SWOJĄ OPINIĘ!

Dodaj komentarz

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. czytaj więcej...

x